unieważnienie lub odfrankowienie umowy
Poradnik frankowicza

Zastanawiasz się, które rozwiązanie wydaje się lepsze: odfrankowienie kredytu czy jego unieważnienie? Poznaj różnice, by ocenić, które jest dla Ciebie bardziej korzystne w wypadku procesu z bankiem!

Klauzule abuzywne w umowach z bankami

Zanim przejdziemy do wyjaśnienia, zacznijmy od sedna problemu. 

Umowy, które kredytobiorcy zawierali z bankami w czasie boomu na kredyty frankowe, nie powinny w ogóle obowiązywać. Istnieją przesłanki, że właściwie każdy kredyt w CHF zawierał niedozwolone klauzule. To właśnie one sprawiły, że frankowicz nigdy nie wiedział, ile wyniesie rata jego kredytu, bo banki stosowały przeliczniki kursu walut według własnych, znanych tylko sobie tabel. 

Krótko mówiąc: kredytobiorca podpisywał umowę, w której znalazły się zapisy, które znaleźć się w niej nie powinny, bo były niezgodne z prawem. Banki miały w zwyczaju zapewniać również, że frank to stabilna waluta, że jej kurs nie może się drastycznie zmienić. Co więcej, wielu kredytobiorcom wmawiano, że nie mają zdolności kredytowej na kredyt w złotówkach, ale we frankach owszem, i to nawet na milion złotych!

Co to jest odfrankowienie kredytu?

Jeśli po usunięciu z umowy klauzul niedozwolonych dotyczących przeliczników walutowych ta zachowuje sens, można ją odfrankowić. Co to oznacza w praktyce? Bank zwraca nadwyżkę z tytułu nadpłaconych rat. (To zwykle ok. 30% tego, co już wpłaciłeś). Następnie wylicza nowe raty – tak, jak gdyby kredyt był od początku złotówkowy, nie we frankach. 

Mimo że teraz będziesz go płacić w polskiej walucie, nadal będzie korzystniej oprocentowany, według wskaźnika LIBOR. Zyskujesz zatem podwójnie: odzyskujesz znaczną część pieniędzy, a Twoje kolejne raty – dzięki obniżeniu poziomu salda kredytu i zachowaniu niższego oprocentowania – stają się niższe.

Na czym polega unieważnienie umowy?

Jeśli umowa z bankiem po usunięciu klauzul abuzywnych przestaje mieć moc prawną, to znaczy, że jest tak, jak gdyby wcale nie istniała. W praktyce skutkuje to decyzją sądu, by każda ze stron zwróciła sobie nawzajem świadczenia.

Ty oddajesz bankowi kwotę wypłaconego kredytu, on Tobie wszystkie raty, prowizje, polisy. Teoretycznie. Ponieważ należałoby jeszcze uwzględnić wzajemne roszczenia. W związku z tym możesz odzyskać wpłacone pieniądze w ciągu ostatnich 6 lat, przed wszczęciem postępowania. Bank zaś może od Ciebie żądać jedynie tego, co Ci wypłacił w ciągu ostatnich 3. 

Uwaga! Jeśli po dokonaniu szczegółowych wyliczeń okaże się, że nadal jesteś winny kredytodawcy pieniądze, sąd może zdecydować, by oddać mu je natychmiast. 

W niektórych przypadkach to Ty możesz wybrać, czy umowę odfrankowić lub unieważnić. Zapytaj się swojego prawnika, która opcja wydaje się w Twoim przypadku bardziej opłacalna.

Źródło zdjęcia: unsplash.com